Prof. Maurycy Allerhand przypominał, że istotą upadłości jest porządek w interesach i ochrona ogółu wierzycieli. To porządek mierzalny, nie retoryczny. Plan, który zasługuje na zaufanie, ma jasno opisane etapy, źródła finansowania policzone co do złotówki. Harmonogram, który da się zweryfikować, oraz mechanizm weryfikacji: jeśli wskaźniki po kwartale nie idą we właściwą stronę, automatycznie wchodzą w życie uzgodnione wcześniej konsekwencje od korekt po przejście do trybu likwidacyjnego, lub do przejęcia przez inwestora. Zaufanie to nie prezent, tylko wynik testu. Zaufanie zatem w tym ujęciu nie jest przeciwieństwem kontroli. Zaufanie jest decyzją po sprawdzeniu. Wierzyciel musi widzieć, że plan ma treść, a nie tylko nazwę. Dłużnik musi pokazać, że potrafi wykonać to, co obiecuje. Sąd musi mieć pewność, że ani większość nie przejedzie mniejszości, ani mniejszość nie zablokuje wartości dla ogółu. To nie dzieje się w słowach, tylko w architekturze postępowania. Zaczyna się od liczb, które są jawne i sprawdzalne. Plan, który zasługuje na zaufanie, ma etapy do wykonania, źródła finansowania przejścia opisane co do wysokości, kosztu i warunków, oraz kalendarz czynności, który każdy uczestnik może zweryfikować. Do tego dochodzi próba ognia, bez której cała konstrukcja jest pozorna, czyli test, że nikt z grupy głosującej przeciw nie wyjdzie gorzej niż w upadłości, oraz poszanowanie zasady pierwszeństwa przy podziale ciężarów. Jeżeli tych elementów brakuje, nie ma kredytu zaufania, jest tylko kredyt słowny. Warunkiem zaufania jest wykonywalność, a tę rozpoznaje się po mechanizmach automatycznych. Jeżeli etap nie został osiągnięty, uruchamia się skutek przewidziany zawczasu, a nie negocjowany po fakcie. To może być utrata ulg, wstrzymanie przywilejów, przejście do trybu likwidacyjnego albo otwarcie drogi do przejęcia przez inwestora. Zaufanie wymaga, aby obowiązywały terminy, które stanowią granicę, a nie sugestię. Kiedy czas jest wyznaczony w dniach, a nie w miesiącach, przestaje być linią przerywaną. Zaufanie buduje też ochrona mniejszości realna, a nie deklaratywna. Jeżeli plan ogranicza prawa części wierzycieli, musi pokazać zarówno korzyść dla ogółu, jak i minimum dla grupy na nie. Równe traktowanie podmiotów porównywalnych, uczciwy priorytet zaspokojenia, uczciwie wykonany test alternatyw i opis drogi wyjścia, jeżeli plan się nie broni. W przeciwnym razie zatwierdzenie mimo sprzeciwu przestaje być narzędziem ratowania wartości, a staje się narzędziem krzywdy. Zaufanie to także ślad. Co nie zostawia śladu, nie zasługuje na wiarę. Sprawozdania z postępu powinny być krótkie i konkretne, zestaw wskaźników prosty i odporny na kreatywność, a dokumenty kluczowe dostępne w jednym miejscu tak, aby wierzyciel bez trudu mógł porównać obietnice z wykonaniem. Decyzja, która jest do przeczytania, jest też do wykonania. Państwo buduje zaufanie powściągliwością w użyciu środków, które zatrzymują ruch w gospodarce. Tu potrzebny jest roboczy dialog o progach, terminach i dowodzeniu szkody, a także minimalny standard kontroli sądowej, który chroni przed nadużyciem. Zaufanie to nie prezent. W sprawach gospodarczych zaufanie jest walutą spłacaną wynikami. Dlatego warto mierzyć więcej niż sam poziom zaspokojenia. Liczy się odsetek wykonanych układów, czas trwania postępowania, udział pracowników i umów, które przeszły do kontynuatora, udział aktywów, które pracują po roku od zakończenia sprawy. Jeśli te wskaźniki rosną, zaufanie ma podstawę. Jeśli spadają, znaczy, że słowa przykryły rachunek. W tle pozostaje uczciwość nazewnictwa. Jeżeli jest tylko odroczenie, nie nazywajmy go restrukturyzacją. Jeżeli to likwidacja, nazwijmy ją po imieniu i zróbmy porządnie, tak aby wartość wróciła do obiegu. Jeżeli to układ, niech będzie konsensusem wspartym liczbami, a nie przymusem wspartym retoryką. Zaufanie nie rośnie od deklaracji. Zaufanie rośnie, kiedy plan wykonuje się zgodnie z kalendarzem, a każda rata obietnicy ma pokrycie w faktach. Morał? Zaufanie w gospodarce spłaca się w ratach. Każdą ratą jest sprawdzalny wynik, nie kolejna opowieść.
Fides probatione firmatur.

