Niewypłacalność Schrödingera. Edycja inwestorska.
Kot siedzi w pudełku. W prezentacjach dla inwestorów mruczy, w księgach rachunkowych leży nieruchomo, a księgi, jak to księgi, też wymagają pomiaru i potrafią mieć kilka wersji. Fizyka kwantowa nazwałaby to paradoksem. Biznes strategią. Bo dopóki inwestorzy patrzą na prezentacje, a nie na fakty, można żyć w dwóch stanach naraz. Żyć długo, czasem zbyt długo. Są tacy, którzy tę sztukę opanowali do perfekcji. W laboratorium zasłużyliby na Nobla, ale na sali sądowej jedynie na uzasadnienie w orzeczeniu o zakazie prowadzenia działalności. W fizyce kwantowej sam pomiar potrafi zmienić stan cząstki. W finansach także. Po otwarciu pudełka liczby nagle wyglądają inaczej niż w folderach promocyjnych. Ale każda superpozycja kiedyś się kończy. W fizyce w momencie pomiaru. W finansach w chwili, gdy kończą się pieniądze, a wierzyciele nie chcą już rolować długu. I wtedy nie ma już kota w pudełku. Jest tylko wynik równania. Zwykle na czerwono.

