IBDNInstytut Badań nad Długiemi Niewypłacalnością ← Aequitas
Fundament Instytutu

Manifest Aequitas

Prawo insolwencyjne od początku próbuje pogodzić rzeczy, których nie da się pogodzić bez straty. Wierzyciel ma prawo oczekiwać wykonania zobowiązania. Dłużnik nie może jednak zostać na zawsze wyłączony z życia gospodarczego tylko dlatego, że w pewnym momencie nie był zdolny zapłacić wszystkiego. Przedsiębiorstwo powinno ponosić konsekwencje błędnych decyzji - ale likwidacja nie może być automatycznym odruchem, jeżeli działająca całość jest warta więcej niż suma rozproszonych składników.

Każde rozstrzygnięcie przesuwa ciężar: na wierzyciela albo na dłużnika, na dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa albo na jego likwidację, na szybką egzekucję albo na zachowanie wartości, która ujawnia się dopiero z czasem. Prawo wskazuje kryteria. Nie zawsze jednak mówi, jak przypisać im wagę. Odpowiada na to człowiek - ze swoim doświadczeniem, intuicją i wiedzą o świecie. To nie jest wada wymiaru sprawiedliwości. Problem pojawia się wtedy, gdy intuicja pozostaje niewidoczna, kryteria niewymierzone, a podobne sprawy kończą się różnymi rozstrzygnięciami bez uchwytnej przyczyny.

Aequitas nie powstał, by zastąpić sąd algorytmem. Nie jest tabelą sprawiedliwości ani automatem wydającym rozstrzygnięcia.

Ma zrobić coś skromniejszego, ale potrzebnego: ujawnić kryteria, które i tak wpływają na decyzję, uporządkować je i pokazać ich wzajemne oddziaływanie - pozwolić sprawdzić, czy rozstrzygnięcie jest proporcjonalne, spójne z podobnymi sprawami i możliwe do obrony nie tylko intuicyjnie, lecz także na podstawie danych. Nie zastępuje oceny prawnej. Nadaje jej strukturę. Łączy prawo z danymi, ale prawa nie podporządkowuje ekonomii - niewypłacalność pozostaje pojęciem prawnym, a dane mają jedynie pomóc prawidłowo zastosować normę, ocenić proporcje i przewidzieć skutki. Nie chodzi o to, aby liczba zastąpiła człowieka, lecz o to, aby liczby, fakty i skutki przestały być dla prawa niewidzialne.

Sprawiedliwość w niewypłacalności nie polega na równym podziale straty ani na maksymalizacji zaspokojenia wierzycieli za każdą cenę, ani na ochronie dłużnika przed każdą konsekwencją jego decyzji. Polega na takim zastosowaniu prawa, które chroni uzasadnione interesy uczestników i jednocześnie nie niszczy więcej wartości, niż to konieczne. To właśnie nazywam Aequitas.

Manifest ukazał się również w autorskim cyklu „Przy piątku o niewypłacalności". Dalej: metodologia i modele Aequitas.